strona główna    aktualności    gospodarka    serwis     przewodnik     sport    Kultura      oświata 

 Forum   CHATroom   startuj z www.katywroclawskie.com  dodaj nas do ulubionych
            CHATroom    Forum 
poniedziałek , 19 sierpnia 2019 
imieniny:  Juliana, Bolesława 
http://www.takierzeczy.pl/
- r e k l a m a -
  STRONA GŁÓWNA  AKTUALNOŚCI  Kłopoty lokalowe.
   MENU
aktualności
archiwum
   SONDA
Czy w Kątach Wrocławskich powinna działać całodobowa apteka?
Tak
Nie
 
Oddanych głosów:  1425
pokaż wyniki
   NEWSLETTER
100% informacji o Kątach Wrocławskich w naszym biuletynie. Po prostu musisz go mieć!
Biuletyn już otrzymuje:
941 osób!
  
  
informacje dodatkowe
archiwum
dział redaguje:
redakcja




Kłopoty lokalowe.
2006-09-26 | 14:17:26


- R E K L A M A -

Do 15 września czteroosobowa rodzina musiała się wynieść z mieszkania przy ul. Klasztornej w Małkowicach, należącego do Agencji Nieruchomości Rolnych. Na nic zdały się prośby rodziny Tomasików o przedłużenie umowy najmu. Zostajemy. Nie mamy dokąd pójść. Niech agencja wyrzuci nas na bruk – mówi Dorota Tomasik.
Rodzina Tomasików mieszka w pałacu w Małkowicach od 10 lat. Pierwszą umowę najmu podpisali z ówczesnym dzierżawcą terenu, firmą Hedro Farms. W 2001 roku mieszkanie wróciło do zasobów agencji. W sierpniu tego roku udało się rodzinie podpisać umowę na dwa lata. W 2003 roku na kolejne trzy lata. Pani Dorota bardzo źle wspomina ostatnią wizytę w agencji. Jak twierdzi, potraktowano ją po prostu po chamsku. Podczas podpisywania ostatniej umowy pan Zbigniew Nowak (były administrator Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa we Wrocławiu – przyp.red.) stwierdził, że ma dzień łaski i tylko dlatego ją podpisze - wspomina kobieta.
Tomasikowie wcześniej mieszkali w Sadkowie. Ze względu na sytuację rodzinną musieli poszukać sobie innego mieszkania. Na lokal komunalny nie mieli co liczyć, bo nie spełniali warunków. Znaleźli w końcu swój dom w Małkowicach. Nigdy nie zalegali z żadnymi opłatami, wszystkie rachunki płacą na bieżąco. Boli mnie to, że obok stoi prawie pusty budynek należący do agencji i nikomu tego nie dadzą, a nas chcą stąd wyrzucić. Często zdarza się, że inni nie płacą, dewastują mieszkania, to im nic nie robią, albo przenoszą do następnych lokali – nie kryje żalu pani Dorota.
Ostatnia umowa zawarta z ANR w 2003 roku skończyła się w z końcem kwietnia br. Pisaliśmy pisma z prośbą o przedłużenie, prosiliśmy osobiście. Nasze starania wspierał burmistrz, który także pisał do agencji. Wszystko bez rezultatu – dodaje Dorota Tomasik.
Skromny zasób
W agencji rozkładają ręce. Jak tylko było to możliwe przedłużaliśmy umowę najmu. Ale to nie ma sensu na dłuższą metę. Ta rodzina nigdy nie będzie miała prawa do wykupu lokalu czy przeniesienie do innego mieszkania. Nasz zasób jest bardzo skromny i nie mamy wolnych mieszkań nawet dla uprawnionych najemców, były pracowników PGR-ów, którym musimy zapewnić lokal – tłumaczy Barbara Tubis, specjalista ds. mieszkaniowych ANR.
Problemem jest również fakt, że jest to obiekt zabytkowy i agencja będzie starała się z czasem wyprowadzić innych lokatorów. Te mieszkania nigdy nie będą do wykupu. A inne lokale uprawnieni najemcy mogą nabyć na własność na bardzo atrakcyjnych warunkach. Niestety, nie dotyczy to państwa Tomasików, bowiem nie byli oni nigdy pracownikami PGR-u - dodaje Barbara Tubis.
Sąd zdecyduje?
Jutro, 15 września mija termin, jaki agencja wyznaczyła do opuszczenia lokalu. Nie ruszymy się stąd. Nie mamy gdzie odejść. Niech agencja oddaje sprawę do sądu – mówi pani Dorota.
Czy rzeczywiście tylko sąd może rozstrzygnąć ten spór? Rzadko oddajemy sprawy do sądu, ale zdarzają się takie przypadki. W tej sprawie mieszkanie zastępcze powinna tej rodzinie zapewnić gmina – mówi przedstawicielka agencji.
Na terenie gminy jest więcej takich przypadków, choćby w Kębłowicach. Dotyczy to wszystkich rodzin, które wynajmują mieszkania od agencji. Ale w tej chwili nie mamy podstaw prawnych, żeby umieścić je choćby na liście oczekujących na mieszkanie komunalne. Jeżeli sąd zdecyduje, że to gmina ma zapewnić lokal zastępczy, to wtedy będziemy mogli coś zrobić – powiedział burmistrz Antoni Kopeć.



Józefa Gumińska z niepełnosprawną wnuczką mieszkające na ternie Spółdzielni Kółek Rolniczych w Kątach Wrocławskich boją się, że znajdą się na bruku, gdy zmieni się właściciel zakładu. Od lat bezskutecznie starają się o wciągnięcie na listę oczekujących na mieszkanie komunalne. Niestety, ta rodzina nie spełnia kryteriów prawnych. Ale na bruk jej na pewno nikt nie wyrzuci – wyjaśniają w urzędzie miasta i gminy.
Józefa Gumińska mieszka „na zakładzie”, czyli na terenie SKR-u od 21 lat. Obecnie ma umowę najmu lokalu, w ramach której co prawda nic nie płaci za mieszkanie, ale pilnuje całego terenu. Zimą pali również w piecu centralnego ogrzewania.
Znajdujący się na piętrze pokój z kuchnią – w sumie 32 mkw. – zajmuje razem z 18-letnią, niepełnosprawną wnuczką, dla której jest rodziną zastępczą. Łazienka i ubikacja są na dole, wspólne z pracownikami zakładu, którzy obok mają swoje szatnie. Agnieszka powinna mieć swój pokoik, nie musi być duży. Ja często źle się czuję, leżę i potrzebuję spokoju. Ona i tak jest cierpliwa. Nie wiem co będzie w przyszłości, czy po 12 latach nie będę musiała oddać jej do zakładu? - zastanawia się Józefa Gumińska.
Nie spełnia kryteriów
Od wielu lat staram się o wciągnięcie mnie na listę osób oczekujących na mieszkanie komunalne. Za każdym razem z tym samym, negatywnym rezultatem. A ja mam już coraz mniej siły, żeby pilnować tego całego zakładu. Jestem na rencie chorobowej, po zawale. Muszę często jeździć do lekarzy, a także dwa razy w tygodniu z Agnieszką do szkoły we Wrocławiu. Nie mam wielkich wymagań, chciałabym nawet lokal do remontu. Prezes SKR-u, u którego wynajmuję mieszkanie, ma swoją ekipę budowlaną i obiecał, że pomoże mi w remoncie – mówi kobieta.
Dlaczego od tylu lat pani Józefa nie może dostać się na listę oczekujących na lokal komunalny? Ubiegać się o mieszkanie z zasobów gminy może osoba, która spełnia określone warunki ustawowe i uchwałowe. W tym przypadku ta rodzina ma gdzie mieszkać, nikt jej z mieszkania nie wyrzuca, nie występuje tam przegęszczenie. Jednym słowem nie spełnia kryteriów trudnych warunków mieszkaniowych. W tym przypadku trudna sytuacja życiowa nie ma przełożenia na ciężką sytuację mieszkaniową – wyjaśnia Bożena Rząca, z urzędu miasta i gminy.
Nie na bruk
Józefa Gumińska najbardziej obawia się jednak, że wkrótce może się znaleźć na bruku. Zakład jest bowiem wystawiony na sprzedaż. W każdej chwili może zmienić właściciela. Przyjeżdżają różni kupcy, oglądają, ale na razie żaden się nie zdecydował. Co się stanie, kiedy jednak ktoś kupi cały teren i nas wyrzuci. Znajdziemy się pod płotem, kto nam wtedy pomoże? – pyta kobieta.
Burmistrz Antoni Kopeć uspokaja. Zakład idzie do sprzedaży, ale nowy nabywca przejmuje prawa i obowiązki również wobec lokatora.
Pani Gumińska mieszka teraz w mieszkaniu, do którego ma tytuł prawny. Jego właściciel– SKR, albo inny podmiot w przyszłości - nie może jej z dnia na dzień wyrzucić. Muszą zostać zachowane pewne procedury – należy albo zaproponować jej inny lokal, albo wyrokiem sądowym wyegzekwować przymusowe wykwaterowanie, ale też nie na bruk. Wtedy sąd musi zdecydować jaki lokal można jej przyznać – wyjaśnia Bożena Rząca.
Komisja sprawdzi
Dlatego gmina zaproponowała szefowi SKR-u - skoro po jego stronie leży ewentualne zabezpieczenie dla tej rodziny lokalu zastępczego – wykupienie partycypacji w TBS-ie. Ale tam utrzymanie mieszkanie jest bardzo drogie, ok. 1000 zł miesięcznie. To tyle co nasze dwie renty – nie kryje rozgoryczenia pani Józefa.
Lista oczekujących na mieszkanie komunalne na 2006 rok jest już zamknięta. Ale nie oznacza to, że pani Józefa z Agnieszką zupełnie straciły szansę na znalezienie się na niej w przyszłości.
Ta sprawa doskonale jest znana zarówno Komisji Spraw Społecznych jak i w urzędzie miasta. Będzie rozpatrywana ponownie, kiedy będziemy opracowywali listę na 2007 rok. Sytuacja mieszkaniowa tej rodziny, m.in. ze względu na niepełnosprawność wnuczki pani Gumińskiej, będzie weryfikowana jeszcze raz. Do końca lutego przyszłego roku będzie nowa lista – dodaje Bożena Rząca.

za www.wfp.pl
Oryginalne artykuły dostępne tutaj oraz tutaj


Maciej Klag  



- R E K L A M A -

- podyskutuj na ten i inne tematy na Forum.katywroclawskie.com -
KOMENTARZE(3)
Poniżej widzisz wszystkie opinie na ten temat.

Napiszcie cos o mieszkańcach domu przy ul Fabrycznej, którzy do końca miesiąca maja się wyprowadzić z domu, bo będzie zbuzony. Nowy właściciel PPZ tak nakazał, a nasze władze...nie wiedzą nawet o sprzedaży zakładu i terenu.:))

2006-10-06 | 14:16:27 |  marek

PRZEGIĘCIE

2006-10-19 | 01:15:12 |  KRZYSZTOF UŚNIACKI

I tak nie napiszą bo przed wyborami to ciężki temat

2006-10-27 | 12:00:25 |  mariola


Portal www.katywroclawskie.com informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu www.katywroclawskie.com. Portal www.katywroclawskie.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Przesłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu
UWAGA: z dniem 25-03-2009 przy każdym umieszczonym komentarzu będzie umieszczony adres IP komentującego

odsłon: 3453 | komentarzy: 3
dodał: Maciej Klag | 2006-09-26 | 14:17:26
Modyfikował(a): Maciej Klag dnia: 2006-09-26  godz. 14:20:47
  
Jeżeli Twoim zdaniem ta strona zawiera błędy to kliknij tutaj i powiadom o tym fakcie administratora. Z góry dziękujemy!



-reklama-


  strona główna    aktualności    gospodarka    serwis     przewodnik     sport    Kultura     oświata 
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2003-2012 www.katywroclawskie.com & www.katywroclawskie.gmina.pl
projekt i wykonanie: Klag & C.o.

www.katywroclawskie.com ver. 2.1(build)


Materiały eksploatcyjne do drukarek i kserokopiarek - toner, tusz, głowica, bęben, developer, wywoływacz firm Xerox,Canon, Hewlett Packard - HP, Sharp, Minolta, Panasonic, Lexmark, Brother, Apple, Gestetmer, Lanier, Oki, Samsung, Konica, Kyocera, Mita, Nashuatec, Nec, Ricoh, Toshiba, Utax, Epson, NRG, Rex Rotary